Z własnych doświadczeń. Praca z uczniem sprawiającym problemy wychowawcze.

 

  1. Identyfikacja problemu.

 

Mateusz jest obecnie uczniem klasy drugiej gimnazjum. Wcześniej powtarzał klasę pierwszą. Przyczyną braku promocji były trzy oceny niedostateczne. Jak twierdził poprzedni wychowawca to po części konsekwencja postawy, jaką prezentował chłopiec. Dał się bowiem poznać jako osoba arogancka, wulgarna, niezdyscyplinowana. Mateusz nie przygotowywał się do lekcji, wagarował, więc nie zdobywał pozytywnych stopni a niedostatecznych nie poprawiał.

W roku szkolnym 2002/03 trafił do klasy I, której byłam wychowawczynią. Mateusz pochodzi z pełnej rodziny, w której sytuacja materialna nie jest zbyt dobra. Rodzice co prawda pracują, ale uzyskane środki nie pokrywają potrzeb. Stąd uczeń sam podejmuje się zarabiania pieniędzy / często kosztem szkoły /.

Kontakt z rodzicami jest bardzo utrudniony. Nie odpowiadają oni na wezwania, telefony.

 

  1. Geneza i rozwój zjawiska:

 

Na pierwszych lekcjach Mateusz siedział spokojnie, obserwując szczególnie nowych nauczycieli i nową klasę. Zajął się też pracą na lekcji – czytał, pisał, robił ćwiczenia. Wydawało się, że w porównaniu z rokiem ubiegłym zmienił postawę. Okazało się, że to tylko pozory.

Po niedługim czasie rozpoczął „występy”. Zaczął od odmawiania pracy na lekcji, ostentacyjnie się nudził, pozwalał sobie na niewybredne komentarze, arogancko zwracał się do nauczycieli i kolegów. Z czasem pojawiły się ucieczki z pojedynczych lekcji, całodzienne nieobecności a nawet kilkutygodniowa absencja. Uczeń palił papierosy, sięgał po alkohol, obracał się w podejrzanym towarzystwie.

Sytuacja pogarszała się z dnia na dzień.

 

  1. Podjęte działania:

 

Wielokrotnie rozmawiałam z chłopcem. Wydawało się, że rozumie powagę sytuacji. Również klasa na moje prośby zaopiekowała się kolegą. Pomagano mu w nauce, próbowano wciągnąć w grupy towarzyskie. Były momenty, gdy wydawało się, że sytuacja ulegnie wreszcie zmianie.

Próbowałam skontaktować się z matką. Bezskutecznie. Zdecydowałam się na złożenie domowej wizyty, która w dużej części wyjaśniła całą sytuację. Mateusz obiecał poprawę. Trwało to jednak do końca semestru.

Nadal starałam się rozwikłać ten problem. Rozmawiałam z Mateuszem, także w obecności pedagoga i dyrekcji szkoły. Skierowałam go na badania psychologiczne.

Szukając rozwiązania, sięgałam po literaturę pedagogiczną i psychologiczną. Wszystkie próby pomocy zostały zignorowane, wyśmiane. Oceny a w zasadzie ich brak nie robił na chłopcu wrażenia.

Widząc, że nic nie daje rezultatu, zdałam się na własną intuicję. Kiedy po ponad miesięcznej nieobecności Mateusz przyszedł do szkoły, odbyłam z nim rozmowę. Wyjaśniłam, że nie będę się już angażować w jego sprawę, podając powody tej decyzji.

Zaskoczony takim obrotem sytuacji uczeń zadeklarował poprawę i chęć udowodnienia, że jest godzien zaufania i zainteresowania.

 

Uczeń znacznie poprawił frekwencję, zgłosił się do nauczycieli celem zaliczenia zaległości. Mateusz panował też nad swoim zachowaniem – kontrolował emocje, słownictwo. Zyskał też poparcie i sympatię klasy.

W konsekwencji udało mu się otrzymać promocję do klasy drugiej.

 

  1. Znaczenie problemu: 

 

Zasadniczej  przyczyny takiego stanu rzeczy należy upatrywać w sytuacji rodzinnej. Uczeń pozostawiony jest samemu sobie. Szczególnie przez ojca traktowany jest jako bezwartościowa istota. Matka nie jest w stanie zmienić sytuacji.

Poza tym osobowość chłopca i niechęć do wszystkiego, co wiąże się ze szkołą, nie pozwala mu znaleźć sobie miejsca.

Wizerunek, który sobie wypracował, nie pozwala mu znaleźć sobie odpowiedniej grupy koleżeńskiej.

 

  1. Prognozy:

 

§         pozytywna -  osiągnięty sukces, akceptacja i świadomość własnych                                                                                  

                      możliwości pozwoli na zmianę podejścia do obowiązków

                       i zachowania

 

§         negatywna – brak akceptacji i wsparcia / przede wszystkim w domu /, brak widocznych                               

                     efektów może spowodować, że znów się zniechęci do pracy nad sobą  

                     i utwierdzi w przekonaniu, że nie warto podjąć wysiłku